Lekarze bezradni — pomógł NEWSTART

Wywiad z Iwoną Megger, fizjoterapeutką, która poprzez zastosowanie zaleceń programu NEWSTART, w tym diety warzywno-owocowej, odkryła sposób na uporanie się ze swoimi dolegliwościami zdrowotnymi.

Co cię skłoniło do poszukiwania alternatywnych metod leczenia?

Mój opłakany stan zdrowia. Czułam się jeszcze młoda, ale bardzo schorowana. Człowiek w kwiecie wieku powinien być zdrowy! Ze mną było inaczej. Jako studentka uczęszczałam na zajęcia prowadzone w Szpitalu Reumatologicznym w Sopocie. Nie przypuszczałam wówczas, że dwadzieścia lat później zostanę pacjentką przychodni reumatologicznej z koniecznością leczenia szpitalnego.

Jakie dolegliwości wystąpiły u ciebie?

Na początku pojawiła się anemia, a potem sztywność stawów. Pomimo szerokiej diagnostyki przez długi czas żaden z lekarzy nie potrafił powiedzieć, na co faktycznie choruję. Zażywałam duże dawki środków przeciwbólowych, aby móc funkcjonować. W tym czasie zależało mi bardzo na utrzymaniu pracy. Stan mojego zdrowia ciągle się pogarszał. Wejście na pierwsze piętro stało się dużym problemem. W końcu trafiłam do szpitala. Zrobiono znów szereg badań i zdiagnozowano reumatoidalne zapalenie stawów (RZS).

Czy ktoś podjął się rozmowy wyjaśniającej ci przyczyny RZS?

Nie. Skazana byłam na leczenie objawowe i dużą niepewność co do mojej przyszłości.

Ciebie jednak nie satysfakcjonowało leczenie objawowe…

Jestem fizjoterapeutką. Wiedziałam, że choroby nie biorą się ot, tak sobie.. Nie chciałam być klientką apteki do końca życia! To był rok 2003, kiedy po wielu zmaganiach z chorobą, znajoma zachęciła mnie do wzięcia udziału w programie NEWSTART. Miał być on prowadzony w ośrodku rekreacyjno-wypoczynkowym “Zatonie”, niedaleko Złocieńca, przez światowej sławy lekarza dr. Sanga Lee z ośrodka Waimar w Kalifornii. Byłam zachęcona. Zostawiłam dzieci u rodziców, a sama wyruszyłam po “ostatnią deskę ratunku”.

Co dał ci NEWSTART?

Program był tym, czego potrzebowałam. Byłam pod ogromnym wrażeniem profesjonalnie prowadzonych wykładów. Nikt dotąd nie zainteresował mnie tak bardzo fizjologią człowieka! Treść każdego wykładu skrzętnie notowałam, aby potem móc jeszcze raz wszystko przeanalizować. Odkrywczymi były dla mnie: potrzeba picia 2 litrów wody dziennie oraz zgubne skutki stosowania używek. Choć mam medyczne wykształcenie, nie wiedziałam jakie to ważne do zdrowia! W tym czasie piłam kawę kofeinową nałogowo i to w dużych ilościach. Zjadałam też sporo słodyczy każdego dnia. W Zatoniu zrozumiałam, że od dzieciństwa miałam fatalne nawyki żywieniowe. Doktor Lee wyjaśnił mi, że to moje wybory – mój styl życia wpłynął na rozwinięcie się RZS-u. Używki, słodycze, kawa, tłuszcze zwierzęce, białe pieczywo, mało błonnika, obecna w diecie wieprzowina, ser żółty i inne gatunki nabiału spowodowały, że mój organizm cierpiał.

Czy łatwo przychodziła ci zmiana nawyków żywieniowych?

Przyznam, że pierwsze dni programu były bardzo trudne. Nie smakowało mi to zdrowe jedzenie… Poza tym byłam senna, zmęczona, obolała i słaba. Gdy podczas któregoś wykładu doktor Lee wyjaśnił, że to objawy oczyszczania się organizmu z nagromadzonych przez całe lata toksyn, byłam zachęcona. Nie poddałam się i z upływem czasu czułam się coraz lepiej. Wkrótce mogłam znacznie ograniczyć dawki zażywanych leków. Fakt ten sprawił, że odzyskałam nadzieję na zdrowie.

Wspominałaś mi o emocjach, które potrzebowały także uzdrowienia…

Doktor Lee to wysokiej klasy specjalista o rozległej wiedzy. W czasie konsultacji z doktorem Lee uzmysłowiłam sobie moje ogromne obciążenia natury emocjonalnej. Od dziecka byłam bardzo wrażliwa na krytykę. Czułam się niechciana, gorsza i niedoskonała. Niskie poczucie własnej wartości i poczucie winy towarzyszyły mi odkąd sięgam pamięcią. Z wykładów dowiedziałam się, że są to ważne czynniki ryzyka powstawania choroby reumatycznej, na którą cierpiałam. Jakże niezwykle cenną dla mnie była wtedy rada, abym każdy ciężar oddawała Jezusowi! Nie chciałam wyjeżdżać z Zatonia… Wracałam do domu z postanowieniem stosowania zasad programu NEWSTART przez cały rok.

W grupie chyba łatwiej wprowadzać zmiany…

Zdecydowanie tak! W domu nie miałam wsparcia. Nie był to więc łatwy czas. Przejście na wegetarianizm nie było proste, ale smak zaczął się zmieniać już w Zatoniu. Potrawy, które wcześniej zniechęcały mnie wyglądem i zapachem, stały się smaczne. Wyrobienie w sobie nawyku sięgania po wodę, zamiast porannej kawy, było w domu trudniejsze. Byłam niskociśnieniowcem i jak dotąd kawa stawiała mnie na nogi. Jednak nie chciałam jej pić! Wpadłam więc na pomysł: rano napełniałam wodą cztery półlitrowe butelki, co odpowiadało 2 litrom; zawsze jedną miałam przy sobie i pilnowałam, aby wieczorem wszystkie były puste. Często piłam “na zapas”, mimo, że nie czułam pragnienia. “Moje bolące stawy potrzebują wody” – powtarzałam sobie. Nie upłynęło wiele czasu i kawę zupełnie odstawiłam.

I oczekiwane zmiany nadeszły?

Z czasem zaczął znikać obrzęk i sztywność dwóch palców prawej ręki. Także morfologia się poprawiła. Poziom hemoglobiny z 7 g/dl wzrósł do 12 g/dl! I to bez preparatów krwiotwórczych! Przestałam być też senna, ustała arytmia serca, a ciśnienie wzrosło z 90/60 mmHg do 110/90 mmHg.

Wielu nie radzi sobie ze słodyczami. Tobie się udało znacznie je ograniczyć, powiedzmy – panować nad nimi…

To był duży problem. Wcześniej mogłam słodyczami zastąpić wszystkie posiłki. Dzisiaj ich spożycie znacznie ograniczyłam. Przeczytałam kiedyś takie zdanie: „Jeśli zjedzenie jednego ciastka pociąga za sobą zjedzenie dwunastu następnych, to nie ruszaj pierwszego”.

Uważasz się dziś za osobę zdrową?

Przez pewien czas, gdy stosowałam pilnie zasady NEWSTART, nie odczuwam żadnych dolegliwości, nie doskwierał mi ból, nie musiałam zażywać żadnych leków, a moje wyniki były w idealnej normie. NEWSTART zupełnie odmienił moje życie. Czułam się jakby po raz drugi zostało darowane mi życie. Kiedyś lekarze bezradnie rozkładali ręce, patrząc jak uchodzi ze mnie życie.

Moje reumatoidalne zapalenie stawów było objawem zapalenia jelita grubego, które zostało rozpoznane dopiero po pewnym czasie. Nikt wcześniej na to nie wpadł… Na ten moment jest to choroba nieuleczalna, która wymaga stosowania, w moim przypadku, niesterydowych leków. Obecnie przebywam w Niemczech wśród ludzi starych i chorych. Moje zasady wydają im się śmieszne… Czasami jestem odbierana jak kosmitka…. Stosowanie zdrowej diety, której nauczyłam się dzięki NEWSTART sprawia, że choroba się nie rozwija, a jej nawroty w postaci bólów reumatycznych poszły w zapomnienie. Jestem jednak pewna, że gdybym stosowała się konsekwentnie do wszystkich zasad, to dawno byłoby już po chorobie…

Dziś wiem, że RZS ma podłoże autoimmunologiczne. Miewam kłopoty i trudności, jak chyba każdy z nas. Nie zawsze potrafię sobie z nimi radzić. Nie rzadko obwiniam samą siebie za osobiste porażki życiowe… Ten brak wiary w siebie i niska samoocena, o której wspominałam, sprawiają wówczas, że budzę się w nocy z silnym bólem stawów. Niechcący pozwalam na to, aby mój własny organizm wymierzał mi kare…

Uważam, że zdrowienie to proces, w którym osoba chora odzyskuje dobre samopoczucie, a rany zostają zabliźnione. Jednak zdrowienie to nie tylko ta fizyczna odnowa naszego organizmu. Dr Lee mówił, że zdrowienie musi dotykać całej osoby – jej umysłu i ducha. To fizyczne zdrowie tylko wtedy jest rzeczywiste i trwałe, gdy poparte jest duchową odnową. Tego właśnie doświadczam. Od czasu NEWSTART moje życia ma inną jakość. Ma sens.

Mówisz z wielkim entuzjazmem o programie NEWSTART i jego wspaniałych efektach.

Zmiana stylu życia, do której zachęca NEWSTART naprawdę działa! Trzeba jednak konsekwencji. To nie “pstryk” i wszystko się zmienia. Aby efekt był trwały, trzeba wprowadzić zasady NEWSTART w życie; trzeba stosować je na co dzień. Dopóki praktykuje się zdrową dietę, ćwiczenia fizyczne, ruch na świeżym powietrzu, światło słoneczne, dopóki pije się wodę, śpi osiem godzin, stosuje wstrzemięźliwość (mam na myśli tu szczególnie odstawienie używek i nie podjadanie miedzy posiłkami) i – co bardzo ważne – pamięta o tym, że w oczach Bożych ma się wielką wartość, i u Boga szuka się najpierw pomocy – to działa. Jeśli czasami w moim przypadku stare dolegliwości odzywają się, to wiem, że to z powodu zaniedbania którychś z elementów programu.

Czyli nie wrócisz już do mięsa, kawy, mleka i serów żółtych?

Nie wyobrażam sobie powrotu do diety tradycyjnej, tym bardziej, że smak się zmienił i to co kiedyś było “straszne” do zjedzenia, teraz jest oczywistą potrzebą.

Z aktywnością fizyczną, ważnym elementem programu NEWSTART myślę, że jako fizjoterapeutka, nie masz problemu…

Konsekwentnie ją stosuję. Na to muszę znaleźć czas. Chodzę codziennie szybkim marszem do 10 km, z kijami lub bez, w zależności od możliwości.

Wiem, że miałaś możliwość uczestniczyć ponownie w NEWSTART.

To dla mnie był wielki zaszczyt. Brałam udział w programie, ale tym razem nie jako kuracjusz, ale terapeuta, prowadząc gimnastykę i masaże.

Masz jakąś złotą myśl, którą nosisz w sercu?

Wiem jak ważne jest w przypadku RZS zadbanie o pozytywny swój wizerunek. Każdy chce czuć się ważny, potrzebny, akceptowany, ale nie każdy wierzy w siebie, nie każdy wie, że jest dla kogoś jest ważny, potrzebny i akceptowany. W trudnych chwilach chcę pamiętać to, co powiedział Gabriel García Márquez: “Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem, ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem”. I jest mi lepiej…

Dziękuję ci za rozmowę i życzę trwania przy tych dobrych zasadach, dzięki którym jesteś dziś zdrowsza niż kiedyś.

Rozmawiała Agata Radosh
www.siegnijpozdrowie.org

www.siegnijpozdrowie.org

ADWENTYŚCI a zdrowie

Jak to się stało, że niewielka społeczność chrześcijańska, która rozpoczęła swe istnienie w połowie XIX w. stała się najzdrowszą społecznością na świecie i liderem w zastosowaniu najnowszych zdobyczy medycyny?

Obejrzyj zwiastun filmu, który wyjaśnia ten fenomen. Film wyprodukowany przez Journey Films emitowany był w krajowych stacjach telewizyjnych USA.

POLSKA – Oficjalna wizyta zwierzchnika Światowego Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego

http://www.youtube.com/watch?v=l64pHfRP9es&list=UUIhBSY_tI2EjlpJPCjKclEQ&index=1Zapraszamy do wysłuchania relacji z oficjalnej wizyty Teda Wilsona – zwierzchnika Światowego Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, oryginalnie wyemitowanej w 1 Programie Polskiego Radia.

Zachęcamy również do skorzystania z innych materiałów przygotowanych przez Ośrodek Radiowo-Telewizyjny GŁOS NADZIEI.

Jeść, by żyć – czyli najważniejsze zasady terapii żywieniem

 70% schorzeń cywilizacyjnych ma związek z nieprawidłowym żywieniem. Popełniamy masę błędów, a szum informacyjny wokół tego tematu zagłusza to co najwartościowsze. Jak się odnaleźć w gąszczu różnych porad dietetycznych? Które z nich zapewnią najlepsze zdrowie na długie lata, a które jedynie odchudzają nasze portfele i doprowadzą do dalszych deficytów?

Złapani w pułapkę cywilizacji – wywiad z lek. med. Grażyną Kuczek

O zdrowej diecie, leczeniu żywieniem oraz o tym, jak skutecznie poprawić jakość naszego życia z lekarzem medycyny Grażyną Kuczek* rozmawia Agnieszka Flakus

 

– 70 procent schorzeń cywilizacyjnych ma związek z nieprawidłowym żywieniem. Jakie są Pani zdaniem największe błędy żywieniowe popełniane na co dzień?

Dr Grażyna Kuczek: Bez przesady można powiedzieć, że jedną z największych szkodliwości naszej cywilizacji jest powszechnie przyjęty w niej sposób żywienia. Jemy to, co lubimy i ile chcemy. Stąd mamy do czynienia z powszechnie występującym zespołem przekarmienia, który prowadzi do wielu problemów zdrowotnych i przedwczesnej śmierci. Miażdżyca, cukrzyca, nadwaga i otyłość, nadciśnienie i osteoporoza to tylko przykłady chorób, z powodu których umierają przedwcześnie miliony osób w krajach uprzemysłowionych, a które są związane z nieprawidłowym żywieniem. Prowadzą do nich głównie nadmiar tłuszczów i białek zwierzęcych oraz oczyszczonych węglowodanów, czyli spożywanie dużych ilości mięsa, nabiału, cukru i słodyczy oraz białego pieczywa. Nasze pożywienie jest ogólnie zbyt kaloryczne, za tłuste, za słone, za słodkie, zbyt bogate w białko, rafinowane, a do tego źle skomponowane, koloryzowane, syntetyczne, konserwowane, modyfikowane i pobudzające. Już w okresie niemowlęctwa popełniamy szereg błędów żywieniowych. Paradoksalnie otyłość u dzieci uważana jest zwykle za urodę i efekt zdrowia, a jeśli małe dziecko nie chce jeść, zostaje do tego w różny sposób zmuszane, aż wejdzie mu to w nawyk. Zwłaszcza dotyczy to słodyczy, którymi dzieci są powszechnie fetowane. Normalne zdrowe dziecko, gdy jest głodne, samo domaga się pokarmu, a jeśli nie chce jeść, to albo jest już nakarmione, albo chore i w obu przypadkach nie należy zmuszać go do jedzenia. Trzeba pamiętać, że nawyk przejadania się pozostaje i nieraz bardzo trudno z niego się wyzwolić, szczególnie jeżeli chodzi o produkty, które uzależniają, jak słodycze czy mięso.

Jest zasadą fizjologiczną, że jeść należy tylko wtedy, gdy czuje się silny głód i tylko tyle, by ten głód zaspokoić, dbając oczywiście o to, aby pokarm był właściwie skomponowany. Trzeba też odróżnić głód od apetytu. Głód to prawdziwa potrzeba pożywienia i wtedy najprostsze pokarmy smakują doskonale. Apetyt zaś to dodatkowe pobudzenie wydzielania soku żołądkowego w sytuacji, gdy głodu się nie czuje i potrzeby organizmu są już zaspokojone. Większość osób gdyby jadła trzy razy mniej, poczułaby się dziesięć razy lepiej.

– Czy rzeczywiście sami możemy uczynić więcej dla naszego zdrowia i jakości życia niż najnowsze środki medyczne i najlepiej wyposażone szpitale na świecie?

G.K.: Prawa rządzące naszym zdrowiem, są prawami naturalnymi. Żadna ziemska siła nie jest w stanie ich zmienić. Jeśli chcemy zachować zdrowie musimy żyć zgodnie z nimi. Pogwałcenie ich zawsze wywołuje zaburzenia, zwiększa ryzyko choroby i przedwczesnej śmierci. Natomiast respektowanie ich uczyni więcej dla wzmocnienia zdrowia niż cokolwiek innego. Mimo, że medycyna rozwija się dzisiaj bardzo szybko, proponując bardzo wiele nowych metod diagnozowania i leczenia, najczęściej nie jest w stanie przywrócić choremu takiej witalności, jaką miał przed pojawieniem się choroby. Lekarz przy całej wiedzy jaką posiada, nie jest w stanie przywrócić pierwotnej sprawności organizmowi zniszczonemu złym stylem życia. Potrafi on operacyjnie usunąć część płuca, zaatakowanego nowotworem w wyniku palenia papierosów, ale nie jest w stanie zregenerować tego płuca i odtworzyć stanu, w jakim było ono na początku. Może wykonać operację na otwartym sercu, udrażniając naczynia wieńcowe lub wstawiając połączenia omijające, ale jeżeli będzie ono nadal atakowane czynnikami niszczącymi z zewnątrz, znowu zacznie chorować. Nie należy więc ufać bezgranicznie cudownym możliwościom współczesnej medycyny, bo o ile może ona wiele, o tyle ma też swoje ograniczenia. Człowiek musi sam zadbać o swoje zdrowie, podejmując wysiłek w wypracowaniu zdrowego stylu życia.

– Jakie są prawidłowe zasady odżywienia na co dzień?

G.K.: Kluczem do prawidłowego odżywiania jest zapewnienie w diecie odpowiednich ilości i proporcji węglowodanów, białek, tłuszczów, witamin, składników mineralnych, błonnika i wody. Świadome i uważne dobieranie produktów stwarza warunki do tego, aby żywienie było odpowiednie dla zdrowia. Zakupy zawsze powinny być rozsądne, a sporządzanie potraw powinno kierować się myśleniem o zdrowiu. Pomaga w tym piramida żywieniowa, która pokazuje, które grupy pokarmowe i w jakich proporcjach powinny wchodzić w skład naszej diety. Absolutnie kluczowe dla naszego zdrowia jest spożywanie pełnoprzemiałowych produktów zbożowych, warzyw i owoców, roślin strączkowych i orzechów. Tych produktów nie może zabraknąć w naszym codziennym menu.

Trzeba też zwrócić uwagę na fakt, że to, w jaki sposób spożywamy posiłek, jest dla naszego organizmu równie ważne jak to, co zjadamy. Należy spożywać 2-3 posiłki dziennie, nie podjadać, spożywać obfite śniadanie, a kolację jeść lekką i nie za późno. Nie należy też przejadać się, czy jeść w pośpiechu. Płyny należy uzupełniać między posiłkami, a w czasie jedzenia odprężyć się i zrelaksować.

– Zajmuje się Pani na co dzień terapią żywieniem. Na czym polega taka terapia?

G.K.: W terapii chorób cywilizacyjnych żywieniem najlepiej zastosować oczyszczającą głodówkę lub dietę półgłodówkową, polegającą na czasowym powstrzymywaniu się od spożywania pokarmów wysokobiałkowych, wysokotłuszczowych, wysokowęglowodanowych, a następnie wprowadzić na stałe zdrowe żywienie i okresowo dietę oczyszczającą. Diety oczyszczające mogą być prowadzone w różnych wariantach w zależności od indywidualnych potrzeb organizmu chorego. Może to być post wodny, post sokowy lub dieta warzywno-owocowa. Ważne jest, aby w czasie terapii uruchomić tzw. odżywianie wewnętrzne, co jest możliwe do osiągnięcia w przypadku dostarczania organizmowi pożywienia zawierającego mniej niż 800 kalorii na dobę. Wówczas uruchamiane są naturalne procesy regenerujące i uzdrawiające. Właściwie prowadzona terapia oczyszczająca, to operacja bez skalpela, najdelikatniejsza, ukierunkowana mikrochirurgia, przeprowadzana samodzielnie przez organizm. Nie rani, nie powoduje upływu krwi. Usuwa to, co złe – chore i szkodliwe, a wzmacnia i poprawia to, co zdrowe. Jak sztuka leczenia mogłaby obiecać więcej?

– Promuje Pani dietę wegetariańską. Dlaczego? I czym dla Pani jest wegetarianizm?

G.K.: Analizując zdrowotność poszczególnych narodów i rodzaj ich diety, zwracają uwagę wyraźne zależności stanu zdrowia od rodzaju spożywanego pokarmu. Okazuje się, że dieta oparta głównie na produktach roślinnych sprzyja najbardziej zachowaniu zdrowia i długowieczności.

Obecnie na świecie ruch wegetariański rozwija się bardzo dynamicznie i obejmuje swoim zasięgiem coraz większą liczbę zwolenników. Powstaje wiele stowarzyszeń i organizacji propagujących wegetariański styl życia. Wśród głównych motywów, którymi kieruje się współczesny ruch wegetariański, dominują motywy zdrowotne, ekonomiczne, ekologiczne i etyczne. Z racji swojej pasji zawodowej zwracam szczególną uwagę na te pierwsze.

Motywy zdrowotne wegetarianizmu mają swoje mocne oparcie w najnowszych badaniach naukowych, które dowodzą w sposób trudny do odparcia, że mięso jest człowiekowi niepotrzebne do życia i zachowania zdrowia, a nawet mu szkodzi, będąc jedną z głównych przyczyn większości chorób cywilizacyjnych. Z drugiej strony wiadomo już, że prawidłowo prowadzona dieta wegetariańska jest źródłem wszystkich substancji pokarmowych, potrzebnych do życia i zdrowia.

Dieta wegetariańska jest naturalnym źródłem węglowodanów – podstawowego składnika energetycznego dla człowieka; zalecane przez dietę wegetariańską nie spożywanie cukru rafinowanego chroni przed próchnicą, cukrzycą, otyłością i innymi chorobami. Jest też źródłem dobrze przyswajalnego białka roślinnego, które w zróżnicowanych i nierafinowanych zestawach pokarmowych okazuje się być pełnowartościowym. Zawiera nienasycone i wielonienasycone kwasy tłuszczowe, a nie zawiera cholesterolu, co chroni przed miażdżycą i jej konsekwencjami. Składa się w dużym stopniu ze świeżych warzyw i owoców, zawierających szereg witamin, soli mineralnych i fitozwiązków, które odgrywają niezastąpioną rolę w procesach sterowania przemianami metabolizmu komórkowego. Odpowiednia ich podaż zabezpiecza przed powstawaniem bardzo wielu problemów zdrowotnych.

Dostarcza błonnika, który występuje tylko w produktach roślinnych. Jest on bezwzględnie potrzebny dla prawidłowej pracy przewodu pokarmowego, obniża poziom cholesterolu, chroni przed rakiem jelita grubego, hemoroidami, zapobiega otyłości i kamicy pęcherzyka żółciowego. Znacznie zmniejsza ryzyko chorób serca, nowotworów, nadciśnienia, osteoporozy, cukrzycy, reumatyzmu i choroby wrzodowej. Działa alkalizująco, zmniejszając podatność na choroby infekcyjne. Mając tak wielorakie działanie korzystne dla naszego zdrowia trudno się dziwić, że przedłuża życie o 6–11 lat.

– Jak zaczęła się Pani przygoda z wegetarianizmem?

G.K.: Była to lektura książki Councels on Diet & Food autorstwa Ellen G. White

– W Polsce wraz z Fundacją Źródła Życia (FZZ) prowadzi Pani kursy programu Newstart®. Czy może Pani przybliżyć, czym zajmuje się FZZ oraz co to jest program Newstart®?

G.K.: Trudna sytuacja zdrowotna w naszym kraju jest dla Fundacji Źródła Życia inspiracją do różnego rodzaju przedsięwzięć, mających na celu promocję zdrowia. Wydajemy książki, organizujemy Kluby Zdrowia, szkoły zdrowego gotowania, prowadzimy różnego rodzaju prelekcje na temat zdrowia na terenie całego kraju, publikujemy blog kulinarny www.ZdrowieNaTalerzu.pl. Jest to działalność nader potrzebna w kraju, w którym choruje i umiera przedwcześnie tak wiele osób! Program Newstart® stał się kolejną formą tej działalności i naszym spełnionym marzeniem. Ma on na celu przede wszystkim edukację zdrowotną, ale także poprawę zdrowia i kondycji uczestników przez praktyczne zastosowanie zasad zdrowego stylu życia na co dzień. Program obejmuje zdrowe odżywianie, aktywny wypoczynek, wykłady i prezentacje, konsultację lekarską oraz pomoc psychologiczną. Pokazuje pewną i sprawdzoną drogę zapobiegania chorobom i powrotu do zdrowia. Program Newstart® obecny jest w bardzo wielu krajach świata i niemalże wszystkich krajach europejskich. Jest jednym z najskuteczniejszych sposobów zapobiegania chorobom i poprawy zdrowia, i cieszy się niezmiennie wysoką popularnością.

Program Newstart® to inspiracja do podjęcia nowego życia – życia, za którym tak naprawdę wszyscy tęsknimy, życia bardziej szczęśliwego, zdrowszego, pogodnego, które daje większe poczucie sensu. Tak wielu z nas dało się złapać w pułapkę cywilizacji; pęd życia, stres, brak dobrego wypoczynku, zła dieta, nałogi i problem wartości przytłaczają nas i niszczą, często powodują różne niedomagania i choroby. Istnieje ogromna potrzeba, aby poznać zasady rządzące naszym zdrowiem. Poznać i zastosować. Nie ma innej lepszej recepty. Musimy zaangażować się i podjąć wysiłek wypracowania zdrowego stylu życia. Zasady programu Newstart® to jedyne zasady, które przynoszą trwałe zdrowie, szczęście i wszelką pomyślność. Jeżeli chcemy żyć pełnią życia, za wszelką cenę musimy dążyć do harmonii z nimi. W programie Newstart® umożliwiamy dostęp do najlepszych informacji, ukazujemy ich praktyczne zastosowanie, stwarzamy warunki do rewitalizacji, odnowy, poprawy kondycji, spadku masy ciała, odwrócenia procesów miażdżycowych i degeneracyjnych, jednym słowem przywracamy zdrowie i przedłużamy życie. Tym samym wnosimy szczęście do ludzkiej przyszłości. Naszym marzeniem jest życie bez chorób i bez cierpienia dla wszystkich. Niektórzy przyzwyczaili się myśleć, że na coś trzeba umrzeć. Nic bardziej błędnego. Osobiście nigdy nie powtarzam tego porzekadła. Uderza ono bowiem w samo serce prawdy na temat zdrowia i choroby. A jaka jest prawda? Choroby nie muszą towarzyszyć człowiekowi. Może on i powinien być zdrowy, aktywny i sprawny w całej swojej strukturze – zarówno fizycznej, jak również psychicznej i duchowej. Innymi słowy każdy może być sprawny przez całe życie i uniknąć wyniszczającej, bolesnej i kosztownej walki z chorobą. Jak to zrobić? Przyjechać na Newstart® i posłuchać zaleceń tego wyjątkowego programu.

W trakcie programu dowiesz się, że nie musisz chorować, zobaczysz, że przyszłość jest piękna, odzyskasz nadzieję na lepsze jutro, przekonasz się, że warto żyć, poznasz zasady długowieczności, odmłodzisz się i zregenerujesz, wzmocnisz swoją odporność, odkryjesz najgłębszy sekret ludzkiego serca, a jeśli to uczynisz, Twój organizm będzie ci za to wdzięczny do końca życia! Zainteresowanych zapraszam na stronę www.newstart.pl.
– 3 marca rozpocznie Pani w Chicago serię wykładów zdrowotnych. Jednym z tematów, jakie przybliży Pani słuchaczom będzie teoria ekspozomu? Co to jest za teoria, jakie są jej założenia?

G.K.: W październiku 2010 roku magazyn Science opublikował ważny artykuł poświęcony pojęciu „ekspozom” – idei, że środowisko, w którym żyją geny ma większe znaczenie dla naszego zdrowia od samych genów. Okazało się, że od 70 do 90 procent zagrażających nam chorób ma związek z ekspozycją na czynniki środowiskowe, które powodują zmiany w cząsteczkach zalewających geny. Czynniki te są jak przyciski, które włączają i wyłączają nasze geny i decydują o tym, które białka wykażą ekspresję, tzn. które białka i w jakiej ilości pojawią się w danej komórce czy tkance. Z kolei białka wykazujące ekspresję wyzwalają sygnały choroby lub zdrowia.

Rozszyfrowanie ludzkiego genomu u progu nowego tysiąclecia niosło ze sobą nadzieję i obietnicę początku końca ludzkiego cierpienia. Jednakże po ponad dekadzie dalszych intensywnych badań genetycznych okazało się ponownie to samo, co stale podpowiadała praktyka, że nie geny, ale styl życia i związki, w których żyjemy kształtują nasze zdrowie. Tym samym w gruzach legła teoria mówiąca o tym, iż można zapanować nad wszystkimi wadliwymi procesami oraz chorobami w łatwy i efektywny sposób poprzez działania genetyczne na DNA. Zobaczyliśmy wyraźnie ograniczenia genomiki, z których wynika, że wykorzystywanie jej do walki z chorobami mija się z celem. Historia naszego zdrowia jest znacznie bardziej złożona niż programowanie genetyczne. Ostatecznie określa ją dynamiczne oddziaływanie środowiska, w którym zanurzone są geny.

– Jako lekarz spotyka się Pani również z problemami autoagresji, która będzie kolejnym tematem wykładów. Jak sama Pani mówi szalone tempo życia oraz kryzys wartości sprzyjają zaburzeniom emocjonalnym często zagrażającym życiu. Choroby powstałe w wyniku autoagresji stanowią coraz częściej spotykane rozpoznanie. Jak się przed nimi bronić?

G.K.: Negatywne emocje o różnym podłożu i charakterze mogą doprowadzić do rozwoju chorób o podłożu autoimmunologicznym. Odczucia bezsensu, brak satysfakcji, poczucie, że jest się niekochanym, nieakceptowanym, przegranym, przewlekłe pragnienie ucieczki w śmierć na skutek niepowodzeń, świadomość swojej niegodziwości, brak poczucia wartości – wszystko to, jeżeli trwa dość długo, może mieć udział w rozwoju procesów autoimmunologicznych. Zarówno profilaktyka, jak i leczenie w tego rodzaju problemach polega na kontrolowaniu emocji. Trzeba myśleć pozytywnie pod każdym względem i bez względu na cokolwiek. Kochać siebie i innych, wybaczać, okazywać cierpliwość, mieć często uśmiech na twarzy, być wyrozumiałym, serdecznym i współczującym. W takich warunkach komórki T, które są odpowiedzialne za cały proces chorobowy, powracają do zdrowia i zaczynają reagować prawidłowo. Przestają zabijać swoje własne tkanki, a wszelkie procesy autoimmunologiczne zanikają.
– Czy zdrowa dieta i promowany przez Panią styl życia jest w stanie zapobiec również osteoporozie, której będzie poświęcony jeden z wykładów? Z roku na rok coraz więcej osób boryka się z chorobą układu kostnego, jaka jest właśnie osteoporoza. Dane szacunkowe wskazują, że co trzecia kobieta oraz co dwunasty mężczyzna powyżej 50 roku życia dozna złamania w wyniku osteoporozy.

G.K.: Tylko tak można jej zapobiec. Faktycznie nie ma innego lepszego rozwiązania. Czynniki ryzyka tej choroby zostały dobrze poznane i opisane. Trzeba je wyeliminować, a epidemia zostanie zażegnana. Czynniki ryzyka osteoporozy związane są z ogólnie z wadliwym żywieniem i niewłaściwym stylem życia. Są to brak dostatecznej aktywności fizycznej, stosowanie używek takich jak alkohol, papierosy, kofeina, a także stres oraz błędy dietetyczne. Te ostatnie są naprawdę kluczowe. Musimy zapewnić kościom prawidłową podaż minerałów i witamin; musimy spożywać odpowiednią ilość warzyw, owoców i nasion. W diecie powinny znajdować się orzechy i inne jadalne pestki, powinniśmy też ograniczyć a najlepiej wyłączyć z diety produkty rafinowane, takie jak biała mąka i biały cukier. To złodzieje cennych makro i mikroelementów. W ich miejsce powinnyśmy wprowadzić pieczywo i produkty pełnoziarniste oraz zdrowe alternatywy dla cukru.

– Czy w opinii Pani jako lekarza, zalecenia o których wspomniałyśmy,

powinniśmy wdrażać w życie stopniowo, czy lepiej jest zacząć przestrzegać

ich od zaraz?

G.K.: To sprawa indywidualna. Są osoby, które z reformą zdrowotną w swoim życiu radzą sobie zaskakująco szybko i skutecznie. Inni potrzebują więcej czasu. Wiele zależy od motywacji i nastawienia. Ważna jest też indywidualna sytuacja zdrowotna. Są osoby, którym ratujemy życie poprzez radykalne i szybkie postępowanie. Inne mogą wprowadzać zmiany stopniowo. Jest też kolejny aspekt zagadnienia. Styl życia to wiele postaw. Niektóre z nich praktycznie można zmienić stosunkowo szybko – np. rzucić palenie, inne jednak wymagają nauki i praktyki, jak w przypadku zmiany sposobu odżywiania – wtedy potrzebujemy na pewno więcej czasu. W tym przypadku zmiany następują stopniowo.

-Dziękuję za rozmowę.

 

*Lekarz medycyny Grażyna Kuczek – prelegentka i konsultantka w zakresie medycyny naturalnej i zapobiegawczej, autorka publikacji o tematyce zdrowotnej, redaktor naczelna czasopisma „Zdrowie z wyboru”, koordynator Programu Rewitalizacji i Edukacji Zdrowotnej Newstart® w Polsce. Odbyła szereg szkoleń z zakresu zdrowego stylu życia i terapii żywieniem w Stanach Zjednoczonych, obecnie prowadzi praktykę lekarską w Polsce i jest zawodowo  związana z Fundacją Źródła Życia.

W Chicago poprowadzi serię wykładów, które odbędą się w Copernicus Center w dniach od 3 do 6 marca.